Aktualności
Gala 15-lecia Magazynu „Moda w Polsce”
6 listopada 2025 roku będzie uznany za jedną z najważniejszych dat w bogatej historii naszej szkoły.
Na zaproszenie Redaktor Naczelnej magazynu „Moda w Polsce” przygotowaliśmy modelkom fryzury, a paniom z obsługi makijaże. Nasza nauczycielka Pani Małgorzata Czarnecka-Syrakowska wykonała okazjonalną fryzurę samej Pani Lidii Przybylskiej, a Katarzyna Sojka z naszymi wizażystkami, wykonały makijaże wieczorowe Paniom z pracującym przy obsłudze tego eventu.
Wyjechaliśmy z Tychów od godzinie 3.30 więc niektórzy nawet nie zmrużyli oka tej nocy. Podróż była spokojna, ale pod presją czasu. Już od wejścia do Królewskiej Galerii Rzeźb w Starej Oranżerii wpadliśmy w wir pracy: narada z reżyserem, scenografem i kierownikiem produkcji. Pouczenie o rygorystycznych zasadach pracy we wnętrzach zabytku z listy UNESCO! Rozdzielenie zadań – miejsc pracy i od razu obowiązki. Nam przydzielono garderobę ok. 10 mkw. gdzie się zmieściło 14 uczniów, dwie nauczycielki, co najmniej 10 modelek i inni postronni ludzie wchodzący i wychodzący, całe zaplecze narzędziowe, fryzjerskie, kosmetyczne – istny artystyczny kocioł.
Tutaj mistrzem organizacji pacy okazała się nasza Pani Małgorzata Czarnecka-Syrakowska: jej doświadczenie zawodowe, konkursowe i z kraju i z zagranicy zaowocowało znakomicie. Każdy uczeń wiedział co ma robić, jakie wykonać fryzury, jaką metodą itd. Wszystko poszło zgodnie z planem chociaż jak się okazało przygotowanie modelki do wyjścia na wybieg modowy to praca ciągle przerywana próbami chodzenia, przymiarkami stroju, próbami, a to z dźwiękiem a to z oświetleniem.
Z makijażami było inaczej. Długo- nic… a przed wieczorem nagle zaczęły przychodzić panie ze skargą, że pokaz tuż-tuż a one jeszcze nie mają makijaży… Więc nasze wizażystki pod czujnym okiem Pani Katarzyny Sojki ruszyły z pomocą.
Osobnym zadaniem był „backstage”: każda modelka osiem razy wchodziła na wybieg i za każdym razem w innym stroju, zakładanie którego wiązało się z ryzykiem naruszenia fryzury czy makijażu. Wtedy nasi uczniowie natychmiast musieli umieć poprawić fryzurę czy makijaż. Sam widziałem , jak Sofiia wielkimi susami wbiegała po schodach garderoby i jeszcze szybciej wracała do modelki, która schodziła z wybiegu, a Sofiia w marszu poprawiała jej fryzurę. I to jest normalna praca na pokazach, na planach filmowy, czy w teatrach. I nasi uczniowie co raz częściej dostają możliwość pracy w takich gorących sytuacjach. I to dopiero jest przygotowanie do zawodu.
Pracowaliśmy na najwyższych obrotach aż do godziny 18.00. Wszystko w biegu: praca, picie, jedzenie, toaleta. Tego wymaga spektakl od zaplecza.
Potem obejrzeliśmy pokaz mody polskiej przygotowany przez 10 najlepszych polskich projektantów. Obecny był nawet Pan Jerzy Antczak!
Nasze uczennice podzieliły się ze mną taką obserwacją: panie dyrektorze – my wiemy, że przyjechaliśmy tu do pracy. To był zaszczyt móc być na widowni i obserwować pokaz. Ale kiedy zobaczyliśmy, że na widowni są tylko wielkie damy w przepięknych sukniach wieczorowych, a panowie w smokingach… zaś my w naszych szkolnych strojach, takich zwyczajnych… czuliśmy się bardzo niestosownie. A w tym czasie Pani Lidia Przybylska powitała gości… wymieniła projektantów mody i powiedziała „ za stylizację fryzjerską wszystkich modelek odpowiadają uczniowie Szkoły Da Vinci z Tychów”!!! Panie dyrektorze! Wtedy my poczułyśmy się, jak największe damy tego wieczoru.
I jeszcze słyszeliśmy jak dziennikarka pewnego popularnego portalu tzw. ploteczkowego mówiła do koleżanki: ty słyszałaś, że wszystkie te modelki czesali uczniowie z jakieś szkoły fryzjerskiej z Tychów! Czujesz to – UCZNIOWIE! I słyszałam, że dali radę! Zobacz sama jak modelki są świetnie uczesane!
I w mojej ocenie to była największa pochwała pracy naszych uczniów.
Będziemy jeszcze dużo pisać o tym pokazie! Będziemy się karmić tak niezwykłymi emocjami!
Zaglądajcie na nasze social media. Zobaczcie jak pracuje szkoła Da Vinci i czy osiągnie sukces międzynarodowy???
Dumny jak nie wiem co dyr. Roman Drozd